do poprawy, do wychowywania w sprawiedliwości, aby człowiek Boży był doskonały,
do wszelkiego dobrego dzieła przygotowany.
25
SIE
Dzieje Apostolskie 28 - Malta
Wpisał Łukasz Woźniak w kategorii Dzieje Apostolskie
(3) A gdy Paweł zgarnął kupę chrustu i nakładał ją na ogień, wypełzła od gorąca żmija i uczepiła się jego ręki. (4) Gdy zaś tubylcy ujrzeli zwisającego gada u jego ręki, mówili między sobą: Człowiek ten jest zapewne mordercą, bo chociaż wyszedł cało z morza, sprawiedliwość boska żyć mu nie pozwoliła. (5) Lecz on strząsnął gada w ogień i nie doznał nic złego; (6) oni zaś oczekiwali, że spuchnie lub zaraz trupem padnie. Ale gdy długo czekali i widzieli, że nic nadzwyczajnego z nim się nie dzieje, zmienili zdanie i mówili, że jest bogiem.
Bóg wie, jak dotrzeć do konkretnego człowieka. Kiedy potrzeba daje nam dar wysławiania się i inteligencję, a innym razem czyni ‘proste’ cuda w naszym życiu na pokaz swojej chwały.
Modlę się dziś, aby Boża moc w moim życiu wskazywała innym na Ewangelię.
Podobne wpisy:
Komentarze czytelników
Wypowiedz się
O wpisie
-
25. Sierpień, 2009 -
Łukasz Woźniak -
Dzieje Apostolskie -
Jeden komentarz
-
Komentarze RSS -
tagi: Cud, Dzieje Apostolskie, Paweł
Mi i wydaje mi sie, ze wiekszości ludzi brakuje takiej ufności Panu, którą miał Paweł. Jakby mnie zaatakowała żmija, to napewno bym troche z tego powodu panikował; brakowałoby mi takiego pokoju i zaufania jakiego doświadczał Paweł. On szczerze wierzył w to, że nic złego mu sie nie stanie i że go Bóg uratuje. Powinniśmy sie uczyc od Pawła wlaśnie tej ufności i modlić sie z wiarą. Nie powinnismy zapominać, że to Bóg jest strorzycielem całego świata (m.in. żmij) i ma nad nim wszelka moc.