2 List do Tymoteusza 3:16-17

29
MAJ

Ewangelia według św. Jana 4:43-54

Wpisał Łukasz Woźniak w kategorii Ewangelia Jana

Po wizycie w Samarii, Jezus dociera do Galilei, gdzie zatrzymuje się w Kanie. W mieście tym, dokonał On swojego pierwszego cudu i Jego sława Go wyprzedza. Pewien mężczyzna, martwiąc się o swojego syna, przychodzi do Chrystusa z pomocą o uzdrowienie i On mu pomaga.


(43) A po dwóch dniach odszedł stamtąd do Galilei. (44) Albowiem sam Jezus oświadczył, że prorok nie ma uznania we własnej ojczyźnie. (45) Gdy więc przyszedł do Galilei, Galilejczycy przyjęli Go, ponieważ widzieli wszystko, co uczynił w Jerozolimie podczas święta; oni bowiem także przybyli na to święto. (46) Przybył więc znowu do Kany Galilejskiej, gdzie z wody uczynił wino. A był w Kafarnaum pewien dworzanin, którego syn chorował. (47) Gdy ten usłyszał, iż Jezus przyszedł z Judei do Galilei, udał się do niego i prosił, aby wstąpił i uzdrowił jego syna, gdyż był bliski śmierci. (48) Wtedy Jezus rzekł do niego: Jeśli nie ujrzycie znaków i cudów, nie uwierzycie. (49) Rzecze do niego dworzanin: Panie, wstąp, zanim umrze dziecię moje. (50) Rzecze mu Jezus: Idź, syn twój żyje. I uwierzył ten człowiek słowu, które mu rzekł Jezus, i odszedł. (51) A gdy jeszcze był w drodze, wyszli naprzeciw niego słudzy z oznajmieniem: Chłopiec twój żyje. (52) Zapytał się ich więc o godzinę, w której mu się polepszyło. Rzekli mu: Wczoraj o godzinie siódmej opuściła go gorączka. (53) Poznał wtedy ojciec, iż była to ta godzina, w której Jezus powiedział do niego: Syn twój żyje. I uwierzył sam, i cały dom jego. (54) To był drugi cud, który uczynił Jezus, gdy powrócił z Judei do Galilei.

W pierwszym wersecie kolejnego fragmentu Ewangelii Jana dowiadujemy się, że Jezus kontynuuje swoją podróż do Galilei.

Mówiąc, że nikt nie jest prorokiem we własnej ojczyźnie, zdaje się, że Jezus nawiązuje do niewiary ludzi z Judei. Mógłby on oczywiście głosić Słowo i czynić cuda i znaki, ale tylko, gdy ludzie chcą uwierzyć ma to sens.

Tak jest w przypadku mężczyzny, którego syn jest chory. Przychodzi on do Jezusa z prośbą, aby Ten go uzdrowił, bo jego stan jest krytyczny. Człowiek ten, prawdopodobnie był bogatym arystokratą z rodu Heroda, z czego wnioskować można, iż nie był on religijny. Wieść o Jezusie, która mogła pochodzić od gości z wesela w Kanie sprawiła, że uwierzył on w moc Chrystusa i przychodzi on do Kany, które było w odległości dnia drogi od Kafarnaum.

Cuda dokonywane na odległość, różniły się od tych bezpośrednich. Łatwiej było uwierzyć prorokowi, cz czarnoksiężnikowi, jeśli ten dokonywał uzdrowienia, czy innego cudu na oczach ludzi, ale to co uczynił Jezus wskazuje a Jego wielką potęgę. Syn dworzanina zostaje uzdrowiony i nawraca się on, i cały jego dom.

Co chcę zapamiętać z tego fragmentu?

Stary Testament opisuje wyjątkową rolę Żydów w Bożym planie. Byli, czy są oni „narodem wybranym”. Jezus, urodzony w Izraelu, po raz kolejny pokazuje, że nie przywiązują go geograficzne granice, czy tradycje. Interesuje Go tylko, czy mamy wiarę, czy nie. Dworzanin, który przychodzi do Jezusa, niekoniecznie jest osobą religijną, czy oczytaną w księgach Starego Testamentu, ale wierzy w to, że On uzdrawia. Każdy, niezależnie od pozycji społecznej, religijności, czy pochodzenia może przyjść do Chrystusa i jeśli zrobi to z wiarą, On odpowie.

Zastosowanie.

Dwie rzeczy przychodzą mi do głowy, gdy czytam ten fragment. Pierwsza z nich, to wspomniane „równouprawnienie” w oczach Jezusa. Dla Niego jesteśmy wszyscy tacy sami i oczekuje On, od nas tylko wiary. Druga rzecz, to zawarta informacja w wersecie 53, gdzie dowiadujemy się, że nie tylko uwierzył ten mężczyzna, ale cały jego dom. Uwierzyła jego rodzina, jego słudzy, jego znajomi i jego sąsiedzi, takie jest znaczenie słowa dom użytego w tym fragmencie. Gdy przyjmujemy Chrystusa, On ma plan dla naszej rodziny, znajomych i sąsiadów, On nie zostawi na s samych.

Zawsze modlę się po czytaniu Słowa Bożego.

Podobne wpisy:


poprzedni: Ewangelia według św. Jana 4:27-42
następny: Ewangelia według św. Jana 5:1-18

Wypowiedz się


poprzedni: Ewangelia według św. Jana 4:27-42
następny: Ewangelia według św. Jana 5:1-18