do poprawy, do wychowywania w sprawiedliwości, aby człowiek Boży był doskonały,
do wszelkiego dobrego dzieła przygotowany.
4
MAR
List do Galacjan 3 - zakon a łaska
Wpisał Łukasz Woźniak w kategorii List do Galacjan
Jeśli czytaliście poprzedni wpis należący do Oli, to pewnie się zastanawiacie - “znów to samo?”. W pewnym sensie tak, ale nie do końca. Przyjrzyjmy się co pisze Paweł w liście do Galacjan (i w liście do Rzymian) na temat zakonu.
(10) Bo wszyscy, którzy polegają na uczynkach zakonu, są pod przekleństwem; napisano bowiem: Przeklęty każdy, kto nie wytrwa w pełnieniu wszystkiego, co jest napisane w księdze zakonu. (11) A że przez zakon nikt nie zostaje usprawiedliwiony przed Bogiem, to rzecz oczywista, bo: Sprawiedliwy z wiary żyć będzie.
List do Galacjan 3
Wniosek jest tu dosyć oczywisty - zakon nie prowadzi do zbawienia. Ale to nie koniec. Wydaje mi się, że należy zastanowić się nad kilkoma sprawami, dlatego zadam kilka pytań, na które “odpowiem” fragmentem, albo z Listu do Galacjan, albo z Listu do Rzymian.
Po co ustanowiony był zakon?
(23) Zanim zaś przyszła wiara, byliśmy wspólnie zamknięci i trzymani pod strażą zakonu, dopóki wiara nie została objawiona. (24) Tak więc zakon był naszym przewodnikiem do Chrystusa, abyśmy z wiary zostali usprawiedliwieni.
List do Galacjan 3
Tak więc zakon (prawo) był nadany, aby przewodzić, zanim przyszedł Chrystus. Inaczej mówiąc - przed wiarą w Chrystusa był zakon, na podstawie którego można było przebłagać Boga za grzechy.
Czy zakon dawał zbawienie?
(3) Bo co mówi Pismo? Uwierzył Abraham Bogu i poczytane mu to zostało za sprawiedliwość.
(13) Albowiem nie na podstawie zakonu była dana obietnica Abrahamowi bądź jego potomstwu, że ma być dziedzicem świata, lecz na podstawie usprawiedliwienia z wiary. (14) Bo jeśli dziedzicami są tylko ci, którzy polegają na zakonie, tedy wiara jest daremna i obietnica wniwecz się obróciła;
List do Rzymian 4
(10) Bo wszyscy, którzy polegają na uczynkach zakonu, są pod przekleństwem; napisano bowiem: Przeklęty każdy, kto nie wytrwa w pełnieniu wszystkiego, co jest napisane w księdze zakonu. (11) A że przez zakon nikt nie zostaje usprawiedliwiony przed Bogiem, to rzecz oczywista, bo: Sprawiedliwy z wiary żyć będzie.
List do Galacjan 3
Wydaje mi się, że nawet w czasach starotestamentowych podstawą była wiara, a zakon był tylko pomocą daną od Boga. Po co wykonywać zakon jeśli się nie wierzy w prawodawcę? Żydzi byli kontrolowani przez zakon, ale nadal nie byli w stanie przestrzegać go, co do joty. Nie podważam istotnej roli zakonu, ale wydaje mi się, że podstawą zawsze była wiara.
Czy stary zakon nas dotyczy?
(13) Chrystus wykupił nas od przekleństwa zakonu, stawszy się za nas przekleństwem, gdyż napisano: Przeklęty każdy, który zawisł na drzewie, (14) aby błogosławieństwo Abrahamowe przeszło na pogan w Jezusie Chrystusie, my zaś, abyśmy obiecanego Ducha otrzymali przez wiarę.
List do Galacjan 3
Nie.
Czy jeśli zaufamy Chrystusowi mamy jakiś zakon?
(1) Przeto teraz nie ma żadnego potępienia dla tych, którzy są w Chrystusie Jezusie. (2) Bo zakon Ducha, który daje życie w Chrystusie Jezusie, uwolnił cię od zakonu grzechu i śmierci. (3) Albowiem czego zakon nie mógł dokonać, w czym był słaby z powodu ciała, tego dokonał Bóg: przez zesłanie Syna swego w postaci grzesznego ciała, ofiarując je za grzech, potępił grzech w ciele, (4) aby słuszne żądania zakonu wykonały się na nas, którzy nie według ciała postępujemy, lecz według Ducha. (5) Bo ci, którzy żyją według ciała, myślą o tym, co cielesne; ci zaś, którzy żyją według Ducha, o tym, co duchowe. (6) Albowiem zamysł ciała, to śmierć, a zamysł Ducha, to życie i pokój
List do Rzymian 8
I teraz mamy zakon, który również wynika z naszej wiary i który przestrzegamy wierząc w zmartwychwstanie Chrystusa. Nie jest to zakon tak sprecyzowany, jak prawo mojżeszowe, ale zakon, który jest w nas poprzez Ducha Świętego i który możemy w sobie szlifować poznając Nowy Testament.
Podsumowując - wiara zawsze była drogą do zbawienia. Żydzi na pustyni potrzebowali bardzo sprecyzowanego zakonu, który pokazywał co jest złe, a co dobre, ale także uczył ich życia w grupie, w rodzinie i higieny. Teraz, po śmierci Jezusa Chrystusa, jeśli w Niego uwierzymy, nie kierujemy się starym zakonem (chociaż nikt nie mówi, że nie warto go poznać), ale dążymy do doskonałości w Chrystusie, prowadzeni przez Ducha Świętego i przez przestrogi/nauki w Nowym Testamencie.
Podobne wpisy:
Komentarze czytelników
Wypowiedz się
O wpisie
-
4. Marzec, 2010 -
Łukasz Woźniak -
List do Galacjan -
Komentarze (2)
-
Komentarze RSS -
tagi: dar łaski, List do Galacjan, List do Rzymian, prawo, zakon, zbawienie
najsli dan:)
Witam. Moim zdaniem autor tego wątku nie rozumie o czym pisze. Zakon i Łaska to dwa nie wykluczające się wzajemnie wątki opisane w Biblii. Dopełnienie zasad norm na jakie wskazuje Zakon i Łaska zarazem, sprowadza człowieka na jedyną, i ostateczną drogę przyjęcia i pojednania się z Bogiem. Powiedzie że to absurdalne. Jeśli tak, to zwyczajnie nie rozumiecie tych zagadnień.
Jak mówi Biblia w Nowym Testamencie grzech jest przestępstwem zakonu. Musi istnieć nakaz robienia czegoś i zakaz robienia czegoś, aby na tej podstawie określić, posłuszeństwo lub nieposłuszeństwo Temu, które prawo ustanowił. Niechaj się protestanci na chwilę zastanowią. Tyle zarzuca się katolikom na temat bałwochwalstwa. II przykazanie w dekalogu. W Nowym Testamencie napisane jest że tacy co się bałwanom kłaniają nie odziedziczą Królestwa Bożego. To już nie chodzi o II przykazanie. Czy o każde inne. Czy będąc przed chrztem u protestantów czy jesteś po nowo narodzeniu i zawarciu przymierzu z Bogiem, już po chrzcie, bałwochwalcą, obłudnikiem, cudzołożnikiem, kłamcą, mordercą itp., nadal być NIE MOŻESZ. Bo owy zakon mówi na takie praktyki NIE. A Ty jak zrobisz inaczej zostaniesz potępiony. I łaska Ci tu nie pomoże.
Łaska nie niszczy Zakonu. Lecz usprawiedliwia tylko tych, którzy co według zakonu zgrzeszyli, ale żałują za grzech i nawracają się do Boga. I nie czynią tego, co w bożych oczach jest złe. Zatem nad takimi Zakon „nie ma władzy”. Grzech twój bierze na siebie ten który ofiarował Ci łaskę.
I istnieje szereg fragmentów w Nowym Testamencie które mówią: „Miłuj Boga swego całym swoim sercem… a bliźniego swego… tak bowiem mówi Zakon i Prorocy”.
„Czyńcie ludziom tak, jakbyście chcieli, aby ludzie Wam czynili, bo tak mówi Zakon i prorocy”. Zwrot nawołujący to takich postaw, wielokrotnie w Nowym Testamencie, kończy się słowami: Tak mówi Zakon (gr. Nomos=Prawo=Przykazanie) i Prorocy.
Na koniec nadmienię dla wnikających głęboko w teksty biblijne, że Stary Testament opisuje kary śmierci na ludziach i narodach za nieprzestrzeganie przykazań (zakonu). Bóg nie może raz postępować tak, a raz inaczej. Wygląda tak, że za to samo karać będzie tak samo, bez względu na czas.
I pytanie na koniec. Jesteś np. protestantem przed lub po chrzcie. Przyłapano Cię na surfowaniu po stronach pornograficznych w Internecie, lub kłamstwie, cudzołóstwie, kradzieży, lub czymkolwiek innym. Jeśli nie na podstawie nauki o Zakonie, to na jakiej innej podstawie Twój duchowny, lider, czy Brat, napomni Cię, że to co czynisz jest złe, że jest to grzech, i masz jeszcze czas to zmienić…?