do poprawy, do wychowywania w sprawiedliwości, aby człowiek Boży był doskonały,
do wszelkiego dobrego dzieła przygotowany.
16
GRU
List Jakuba 1:12-18 - Pokusy, próby i ten, który jest dobry
Wpisał Ola Miksa w kategorii List Jakuba
(12) Szczęśliwy człowiek, który przechodzi przez próbę, bo gdy zostanie wypróbowany, otrzyma wieniec życia, który Bóg obiecał tym, którzy go kochają. (13) Niech nikt, kuszony przez zło, nie mówi, ze to Bóg go kusi. Bóg jest niepodatny na złoi sam nikogo nim nie doświadcza. (14) Źródłem pokus człowieka są jego własne żądze. To one go pociągają i nęcą. (15) Gdy żądza się rozwinie, rodzi grzech, a gdy grzech dojrzeje rodzi śmierć.
Nie dajcie się zwieść, moi kochani bracia. (17) Całe dobro, którym można obdarzyć i wszelki doskonały dar, pochodzą z góry, od Ojca światłości. W Nim nie ma żadnej zmienności, ani cienia odmiany. (18) Gdy zechciał zrodził nas przez Słowo prawdy, by mieć w nas jakby pierwszy plon swoich stworzeń.
W całej wspaniałości dzisiejszego tekstu, chciałabym się przyczepić tylko do trzech wątków.
Po pierwsze, to co do mnie tu trafia, to to, że Bóg jest sam w sobie samym dobrem. On nie ma humorów-tak jak bogowie niektórych plemion, gdzie w prośbie o deszcz albo w przebłaganiu za grzechy, trzeba było dziewice składać w ofierze i liczyć na przychylny nastrój “wielkich nie-isniejących”. Nasz Bóg jest stale i niezmiennie dobry. To my, jeśli mam już wskazywać palcami, w tej relacji dajemy plamę. Po pierwsze- zbuntowani od urodzenia, po drugie- garnący się do złego jak muchy do*** (i nie chodzi tu o to, że każdy nosi w sobie mordercę, ale sami przyznajmy, jak nas zaciekawia wszystko co obrzydliwe, tragiczne i zakazane w filmach czy w rzeczywistości nawet…), olewający relację z Bogiem i z humorkami jak sinusoida. A jakby tego było mało, kiedy coś nam w życiu nie wychodzi, co poniektórzy potrafią całą winę zwalić na Boga, obrazić się na niego i co nie tylko…Ludzi są mistrzami w “zwalaniu winy”, jak nie na drugiego człowieka, to na Boga. A to jest absurd, bo Bóg = dobro.
Co się łączy ze “zwalaniem winy”, to wspomniane żądze, którym ulegamy. Mamy tendencję do szukania usprawiedliwienia naszych występków w jakichś okolicznościach, w ludziach. Oscar Wilde powiedział kiedyś: “Jedynym sposobem pozbycia się pokusy jest uleganie jej”. I tutaj z Panem Oscarem się nie zgadzam. Po przeczytaniu tego fragmentu i po uświadomieniu sobie tego, że owa pokusa nie jest jakąś zwierzchnią siłą, ale bierze początek we mnie samej, pomyślałam, że w takim razie rezultat walki zależy ode mnie. Nie jest to przecież coś z zewnątrz, nad czym nie mogę zapanować… Dlatego mając przed oczami to równanie: uleganie żądzom->grzech->śmierć, starajmy się dążyć do świętości, bożej doskonałości i do zwycięstwa!
Wypowiedz się
O wpisie
-
16. Grudzień, 2009 -
Ola Miksa -
List Jakuba -
Brak komentarzy
-
Komentarze RSS -
tagi: pokusy, próby