do poprawy, do wychowywania w sprawiedliwości, aby człowiek Boży był doskonały,
do wszelkiego dobrego dzieła przygotowany.
12
LIS
List Jakuba 1:2-4 Najwyższa Radość
Wpisał Ola Miksa w kategorii List Jakuba
Drodzy bracia, za najwyższą radość uważajcie te chwile, gdy jesteście poddawani przeróżnym próbom. Wiedzcie, że takie doświadczenie waszej wiary kształtuje wytrwałość. Wytrwałość natomiast niech was prowadzi do dzieła doskonałego, abyście byli doskonali, nienaganni i bez jakichkolwiek braków.
Tak więc, według tego fragmentu mamy uważać próby i doświadczenia za najwyższą radość… Po pierwsze-co?!?!?! Próby jako najwyższa radość?! Przecież to nic “fajnego”, przechodzenie przez różne doświadczenia, to nie jest coś, co można wciągnąć na listę rzeczy “to ja lubię”. A po drugie, jak można “uważać coś za radość”?! Zdaje się, że albo coś nam tę radość przynosi, albo nie, a my na to żadnego wpływu nie mamy… a jednak Biblia mówi co innego. No dobrze, ale jak to działa i co nam to daje?
Generalnie kwestia sprowadza się do naszych priorytetów. Ostatnio, pobudzona tym fragmentem, mocno zastanawiam się nad kwestią doskonałości. Z jednej strony wiemy, że nikt nie jest doskonały prócz naszego Boga, ale wciąż my jesteśmy zobligowani do tego, aby do niej dążyć “abyśmy byli doskonali, nienaganni i bez jakichkolwiek braków”. Ale jak to wygląda w rzeczywistości?? W rzeczywistości wygląda to tak, że nam się nie chce…co innego w pracy- wypaść jak najlepiej- to nam się chce! Co innego w szkole- być doskonałym w nauce- no to nam się chce! A jak nie w nauce to wśród znajomych- to już podstawa! Ale kiedy przychodzi do doskonałości w naszym życiu duchowym… mam wrażenie, że wielu ludzi się nawet nie stara. Przyjmujemy za pewnik nasz upadek i nawet nie podejmujemy walki. Czemu doskonałość duchowa nie jest naszym priorytetem? Gdybyśmy obrali ją za nasz cel, każda próba zwycięsko wygrana w Chrystusie, byłaby powodem do radości- ba!- do najwyższej radości! To, prowadziłoby nas do wytrwałości, a ta z kolei, do naszej upragnionej doskonałości!
Módlmy się o nasze priorytety, niech doskonałość duchowa będzie jednym z nich!:)
Podobne wpisy:
Komentarze czytelników
Wypowiedz się
O wpisie
-
12. Listopad, 2009 -
Ola Miksa -
List Jakuba -
Komentarze (4)
-
Komentarze RSS -
tagi: doskonałość duchowa, List Jakuba, priorytety, radość
Mówiłem o tym na przedostatniej grupie młodzieżowej także przesłanie chyba jest osobiście do mnie przekazane - do przemyślenia…
Wiem,jak to opracowywałam właśnie o tej grupce sobie przypomniałam:)
p.s. oj oj oj- mam mój pierwszy komentarz pod moim wpisem, jak cudownie!;)
Zgadzam się, iż powinniśmy dążyć do doskonałości duchowej. Jednak zawsze trzeba mieć na uwadze też tą drugą stronę. Bóg kocha nas takimi jakimi jesteśmy. Owszem, musimy się rozwijać i udoskonalać, ale wszystko z umiarem. Czasem musimy też upaść, aby powstać, jakieś zdarzenie, cierpienie musi nas “zabić”, abyśmy mogli dostrzec różne istotne rzeczy i móc odrodzić się na nowo w Bogu, wydać obfitszy plon i zmienić swoje życie. Jednak nie możemy za wszelką cenę dążyć do ideału, którego nigdy nie osiągniemy i skupiać się tylko na swojej winie, na swoich niedoskonałościach, bo to nas od Niego oddala, prowadzi do pychy i egocentryzmu. Myślę, że podstawą jest skupienie się na tym co jest w nas dobre, na tym, że Bóg nas kocha mimo wszystko. A jeśli już to osiągnęliśmy, to małymi kroczkami, powoli pracować nad swoimi uchybieniami, ale nie brać ich za priorytet. Wszystko co otrzymujemy od Boga jest darem, sposobem w jaki On do nas mówi. Jak to Ola zauważyła, nie wszystko jest “fajne”, ale chodzi o to by potrafić przyjąć wszystko i docenić te dary, które są objawem miłości Bożej. A jeśli dobrze z nich skorzystamy, to szybko zaprowadzą nas do Boga i dostrzeżemy jak bardzo jesteśmy szczęśliwi i bogaci.