2 List do Tymoteusza 3:16-17

24
LIS

Jakuba 1:9-11 Wywyższenie i poniżenie

Wpisał Ola Miksa w kategorii List Jakuba

(9)Niech ubogi brat szczyci się swoim wywyższeniem. (10) Bogaty natomiast niech ma na względzie swoje poniżenie, ponieważ przeminie jak kwiat trawy. (11 )Oto  wzeszło słońce przypiekło promieniami, wysuszyło trawę, jej kwiat opadł i piękno przepadło. Podobnie zwiędnie bogaty na drogach swojego życia.

I oto stoimy przed kolejnym fragmentem, w którym Jakub, na pierwszy rzut oka, znowu opowiada jakieś dziwactwa. W jaki sposób człowiek biedny ma czuć się wywyższony?? I gdzie tu poniżenie w życiu bogatych?? Czyż sprawy nie mają się wręcz odwrotnie??

To co Jakub miał tu na myśli, sprowadza się głównie do tego, w czym lub w kim pokładamy naszą nadzieję. Ludzie biedni(wierzący), na tej ziemi nie mają nic wartościowego, nic co przyniosłoby im lepszy dobrobyt, nic na czym mogą polegać. Ich największym skarbem jest Jezus. To On jedynie jest w stanie przynieść im ukojenie i radość, to On jest centrum ich życia. W Nim mogą mieć nadzieję, że to co otrzymali od świata nie jest ostatecznością. Wtedy śmierć staje się dla nich początkiem życia, a nie jego końcem- tak jak w przypadku ludzi bogatych… Ludzie zamożni(wierzący) mają się paradoksalnie gorzej- przynajmniej w tej kwestii. Kiedy życie tu na ziemi przynosi nam samo w sobie wiele radości, naturalnie chcemy tej radości doświadczać coraz intensywniej i wkrótce może dojść do tego, że materialny świat na szali priorytetów i wartości staje się cięższy od naszych duchowych pragnień. Zdarza się, że zaczynamy polegać bardziej na tym co mamy i na tym co sami możemy wypracować niż na ufności Bogu. Zapominamy, że to co mamy i tak jest wszystko Bożą łaską. I to nie odnosi się tylko do bogactwa jako kasy. Wszystko- nasze talenty, nasze pasje, przyjaciele, rodzina, wszystko jest Bożym darem.

Czy więc mamy się piętnować za to, że sporo zarabiamy? Albo za to, że mamy wielu przyjaciół? Że jesteśmy w czymś dobrzy? Oczywiście, że nie, to by było jak karanie siebie za to, że dostaliśmy jakiś prezent(święta Bożego narodzenia, byłyby chyba wtedy najgorszymi świętami w roku;P). Musimy tylko pamiętać,  że to co mamy NIE jest naszą zasługą i że to co mamy nas NIE zbawi. Jeśli będziemy pokładali naszą ufność w materialnej doczesności- “wyschniemy i przepadniemy”, jeśli to Jezus będzie naszą nadzieją i oddamy mu chwałę za każdy dzień naszego życia- wtedy zostaniemy wywyższeni!

23
LIS

II List do Koryntian 10 - oręże Boga

Wpisał Łukasz Woźniak w kategorii II List do Koryntian

(3) Bo chociaż żyjemy w ciele, nie walczymy cielesnymi środkami. (4) Gdyż oręż nasz, którym walczymy, nie jest cielesny, lecz ma moc burzenia warowni dla sprawy Bożej; nim też unicestwiamy złe zamysły (5) i wszelką pychę, podnoszącą się przeciw poznaniu Boga, i zmuszamy wszelką myśl do poddania się w posłuszeństwo Chrystusowi, (6) gotowi do karania wszelkiego nieposłuszeństwa, gdy posłuszeństwo wasze będzie całkowite.

Żyjemy wśród tego świata, ale nie posługujemy się cielesnym orężem. Bronią naszą jest Słowo Boże i prawdziwe stosowanie jego prawd w naszym życiu. Pokażmy całemu światu, że nie utożsamiamy się z tym, co ma on do zaoferowania, ale żyjemy tak, jak przykazuje Biblia.

Do tego świata należy wyjść z orężem Boga, z wzajemną miłością, na ustach niosąc Jego słowa.

20
LIS

II List do Koryntian 9 - ochotnie dawajmy

Wpisał Łukasz Woźniak w kategorii II List do Koryntian

(6) A powiadam: Kto sieje skąpo, skąpo też żąć będzie, a kto sieje obficie, obficie też żąć będzie. (7) Każdy, tak jak sobie postanowił w sercu, nie z żalem albo z przymusu; gdyż ochotnego dawcę Bóg miłuje. (8) A władny jest Bóg udzielić wam obficie wszelkiej łaski, abyście, mając zawsze wszystkiego pod dostatkiem, mogli hojnie łożyć na wszelką dobrą sprawę, (9) jak napisano: Szczodrze rozdaje, udziela ubogim, Sprawiedliwość jego trwa na wieki.

Poprzedni fragment dotyczył dzielenia się z innymi. Tutaj Paweł dalej wydaje zborowi w Koryncie polecenia jak postępować względem potrzebujących. Bóg ma władzę nagrodzić nas za nasze starania, dlatego warto się dzielić. Najzdrowsze podejście do rozporządzania swoim majątkiem mają ludzie którzy zrozumieli, że wszystko dał im Bóg i może On wszystko odebrać. Po śmierci nie będzie miało znaczenia ile nazbieraliśmy.

Bóg daje i chce, żebyśmy się dzielili i ochotnie dawali.

Cytat do zapamiętania: “ochotnego dawcę Bóg miłuje”.

18
LIS

Jakuba 1:5-8 …cd… Proście, a będzie wam dane

Wpisał Ola Miksa w kategorii List Jakuba

W poprzednim wpisie mówiłam o dążeniu do doskonałości, którą można osiągnąć przez wytrwałość w wierze. Ową wytrwałość w wierze natomiast wyrabiamy w sobie, w znacznej mierze, przez podejmowanie codziennych decyzji.

Ktoś może powiedzieć: “No fajnie, ale ja nie potrafię… chcę dążyć do doskonałości, ale nie wiem jak mam te ‘właściwe decyzje’ wdrożyć w życie“. Na ten problem odpowiada właśnie nasz dzisiejszy fragment

Jeśli komuś z was brak mądrości, niech prosi o nią Boga, który obdarza wszystkich szczodrze i bez wypominania- i mądrość będzie mu dana. Niech jednak prosi z wiarą, porzuci wątpliwości, bo człowiek, który wątpi, przypomina falę morską, gnaną i miotaną przez wiatr. Ktoś taki niech nie liczy, że coś od Pana otrzyma, dlatego, że on sam nie wie, czego chce, jest niestały w całym swoim postępowaniu.

I teraz tak: Po pierwsze Bóg daje nam tutaj wspaniałą obietnicę: modlisz się=otrzymujesz. Jak dla mnie-mocna rzecz. Ostatnio w moim życiu jest parę “spraw”, które w moich oczach są jak ogromna góra, do której sama nawet nie podchodzę, bo wiem, że i tak nie przesunę jej ani o centymetr, jest mi nawet ciężko się o te sprawy modlić, bo mam wrażenie, że jeśli ja sama/ludzie/lekarze/itd. nie są w stanie nic zaradzić, to już nic nie da się zrobić…Ale to NIE jest właściwe podejście, to nie jest to, o czym mówi Bóg. Nasz Ojciec “obdarza wszystkich szczodrze i bez wypominania”! “Wszystkich”-tylko jest jedno “ale”…

On oczekuje od nas wiary=wytrwałości w naszej wierze, w naszym myśleniu, w naszej życiowej postawie. Jeśli ktoś jest na przykład:

a) “Weekendowym wierzącym” (w niedzielę do kościoła, się pokazać, załatwić błogosławieństwo na kolejny tydzień , a od poniedziałku szaleje jak wspomniana fala…),
b) Wierzącym z przysłowia “Jak trwoga to do Boga” ( ale jak mi dobrze, to mnie Panie Boże, zostaw w świętym spokoju),
c) Po prostu “wierzącym-powątpiewającym” w możliwości Boga, a nawet w jego istnienie,

ten niech nie liczy, że cokolwiek od Pana otrzyma. Bóg nie da na siebie wciągnąć “sukienki dobrej wróżki”, Bóg nie da się z siebie naśmiewać!! Dlatego- z wiarą i z czystym sercem! Módlmy się o mądrość na co dzień, aby ta umacniała naszą wiarę, aby ta budowała wytrwałość, a żeby ta prowadziła nas do DZIEŁA DOSKONAŁEGO.

17
LIS

II List do Koryntian 8 - dzielmy się

Wpisał Łukasz Woźniak w kategorii II List do Koryntian

(13) Nie chodzi bowiem o to, by inni mieli ulgę, a wy obciążenie, lecz chodzi o równość; (14) w obecnym czasie niech wasz nadmiar wyrówna ich niedostatek, by i ich nadmiar służył na pokrycie waszego niedostatku, ażeby była równość, (15) jak napisano: Kto wiele zebrał, nie miał za wiele, a kto mało, nie miał za mało.

W Biblii jest mowa o dziesięcinie, czyli 10 procentach od naszego zarobku, które powinniśmy przekazywać na zbór/kościół. W tym fragmencie Paweł posuwa się dalej - twierdzi on, że jeśli zarabiasz więcej, to oddawaj tyle, żebyś nie miał za dużo, a najlepiej tyle, żeby inny nie miał za mało. Tutaj rola kościoła może być podobna do roli państwa opiekuńczego, socjalistycznego, które ‘zabiera bogatym, a rozdaje ubogim’. Koncepcja ta, w najbardziej skrajnej formie jest destrukcyjna (po co być bogatym, skoro i tak mi wszystko zabierają?), ale nie należy pławić się w swoim bogactwie, tylko pomagać innym.

Skoro zarabiasz więcej, albo posiadasz jakieś specjalne umiejętności, to jest tak dzięki Bogu - to co masz od Niego użyj, wedle Jego woli i pomóż innym. Będzie to z pożytkiem zarówno dla ciebie, jak i dla tych, którym pomagasz.

12
LIS

List Jakuba 1:2-4 Najwyższa Radość

Wpisał Ola Miksa w kategorii List Jakuba

Drodzy bracia, za najwyższą radość uważajcie te chwile, gdy jesteście poddawani przeróżnym próbom. Wiedzcie, że takie doświadczenie waszej wiary kształtuje wytrwałość. Wytrwałość natomiast niech was prowadzi do dzieła doskonałego, abyście byli doskonali, nienaganni i bez jakichkolwiek braków.


Tak więc, według tego fragmentu mamy uważać próby i doświadczenia za najwyższą radość… Po pierwsze-co?!?!?! Próby jako najwyższa radość?! Przecież to nic “fajnego”, przechodzenie przez różne doświadczenia, to nie jest coś, co można wciągnąć na listę rzeczy “to ja lubię”. A po drugie, jak można “uważać coś za radość”?! Zdaje się, że albo coś nam tę radość przynosi, albo nie, a my na to żadnego wpływu nie mamy… a jednak Biblia mówi co innego. No dobrze, ale jak to działa i co nam to daje?

Generalnie kwestia sprowadza się do naszych priorytetów. Ostatnio, pobudzona tym fragmentem, mocno zastanawiam się nad kwestią doskonałości. Z jednej strony wiemy, że nikt nie jest doskonały prócz naszego Boga, ale wciąż my jesteśmy zobligowani do tego, aby do niej dążyć “abyśmy byli doskonali, nienaganni i bez jakichkolwiek braków”. Ale jak to wygląda w rzeczywistości?? W rzeczywistości wygląda to tak, że nam się nie chce…co innego w pracy- wypaść jak najlepiej- to nam się chce! Co innego w szkole- być doskonałym w nauce- no to nam się chce! A jak nie w nauce to wśród znajomych- to już podstawa! Ale kiedy przychodzi do doskonałości w naszym życiu duchowym… mam wrażenie, że wielu ludzi się nawet nie stara.  Przyjmujemy za pewnik nasz upadek i nawet nie podejmujemy walki. Czemu doskonałość duchowa nie jest naszym priorytetem? Gdybyśmy obrali ją za nasz cel, każda próba zwycięsko wygrana w Chrystusie, byłaby powodem do radości- ba!- do najwyższej radości! To, prowadziłoby nas do wytrwałości, a ta z kolei, do naszej upragnionej doskonałości!

Módlmy się o nasze priorytety, niech doskonałość duchowa będzie jednym z nich!:)

12

Nie jestem sam…

Wpisał Łukasz Woźniak w kategorii Informacje

Wpis czysto informacyjny, dlatego bardzo krótki.

Ola Miksa dołączyła do redakcji i też dodawać będzie swoje biblijne przemyślenia. Jej pierwszy wpis możecie już przeczytać(znajduje się tuż nad tym). Dla mnie informacja bardzo pozytywna - nie będę niósł ciężaru ciągnięcia stronki do przodu samemu, a co najważniejsze będę mógł czasem poczytać myśli innych, a nie tylko moje;)

Olu, witamy!

11
LIS

II List do Koryntian 7 - radosć w ucisku

Wpisał Łukasz Woźniak w kategorii II List do Koryntian

(4)(…)pełen jestem pociechy i nader obfita jest radość moja we wszelkim ucisku naszym.

Paweł wiódł burzliwe życie. Najpierw gnębił chrześcijan, a potem sam był prześladowany. Tutaj czytamy, że raduje się on w ucisku. Tym chrześcijanie różnią się od reszty świata - ‘normalny’ człowiek, gdy jest uciskany przeklina swojego oprawcę, ale ludzie wierzący powinni dawać świadectwo i okazywać radość nawet w ucisku.

Cieszmy się, nawet (a raczej powinienem napisać ‘przede wszystkim’) w ucisku!

3
LIS

II List do Koryntian 6 - nie przyjaźnić się ze “światem”

Wpisał Łukasz Woźniak w kategorii II List do Koryntian

(14) Nie chodźcie w obcym jarzmie z niewiernymi; bo co ma wspólnego sprawiedliwość z nieprawością albo jakaż społeczność między światłością a ciemnością? (15) Albo jaka zgoda między Chrystusem a Belialem, albo co za dział ma wierzący z niewierzącym? (16) Jakiż układ między świątynią Bożą a bałwanami? Myśmy bowiem świątynią Boga żywego, jak powiedział Bóg: Zamieszkam w nich i będę się przechadzał pośród nich, I będę Bogiem ich, a oni będą ludem moim.

Nie da się żyć ignorując niewierzących, ale według Pawła nie należy się z nimi przyjaźnić. Słowo przyjaźnić jest moją interpretacją do “chodzić w obcym jarzmie” i “układ”. Z doświadczenia wiem, że prawdziwa przyjaźń rozwija się poprawnie między ludźmi o podobnym spojrzeniu na sprawy duchowe.

Należy wyciągać ludzi ze świata do “jarzma” chrystusowego, a nie “chodzić w obcym jarzmie”.

Stawiaj warunki, gdy spędzasz czas z ludźmi niewierzącymi. Nie bądź konformistą!

26
PAź

II List do Koryntian 5 - ziemskie namioty

Wpisał Łukasz Woźniak w kategorii II List do Koryntian

(1) Wiemy bowiem, że jeśli ten namiot, który jest naszym ziemskim mieszkaniem, się rozpadnie, mamy budowlę od Boga, dom w niebie, nie rękoma zbudowany, wieczny. (2) Dlatego też w tym doczesnym wzdychamy, pragnąc przyoblec się w domostwo nasze, które jest z nieba, (3) jeśli tylko przyobleczeni, a nie nadzy będziemy znalezieni. (4) Dopóki bowiem jesteśmy w tym namiocie, wzdychamy, obciążeni, ponieważ nie chcemy być zewleczeni, lecz przyobleczeni, aby to, co śmiertelne, zostało wchłonięte przez życie.

To co jest ziemskie przeminie. To co mamy, tutaj na ziemi, wszystko co uda nam się zgromadzić i zdobyć jest niczym w wieczności. Ludzie poświęcają swoje całe życie w pogoni za pieniądzem i dobrobytem, ale na koniec każdy staje, takim jaki jest i Bóg nie ocenia człowieka, na podstawie tego co zdobył, tylko przez pryzmat grzechu.

Możesz być najbogatszą i najbardziej wpływową osobą na świecie, ale jeśli nie przyjąłeś zbawienia od Chrystusa Bóg Cię osądzi.